24h online
TOP 5 – najsłynniejsze filmy Ridleya Scotta źródło: wikimedia commons/cc/LG 전자

TOP 5 – najsłynniejsze filmy Ridleya Scotta

Pojedynek – debiut fabularny Scotta w NOWA TV

Ridley Scott to jeden z najwyżej cenionych twórców światowej kinematografii. Każda premiera jego filmu jest wielkim świętem kina. W każdej dekadzie, począwszy od lat 70. stworzył dzieło przełomowe dla danego gatunku. Jego obrazy zebrały wszystkie możliwe nagrody, on sam jednak nie doczekał jeszcze tej najważniejszej – Oskara za najlepszą reżyserię.

Obrazy Scotta wyróżniają się doskonałymi technicznie, oryginalnymi zdjęciami oraz spektakularnymi efektami specjalnymi a także niesamowitym nastrojem, w kreowaniu którego Ridley jest prawdziwym mistrzem. Anglik zadebiutował jako reżyser filmowy w 1977 roku. Zrealizował wtedy obraz na podstawie powieści Josepha Conrada pt. "Pojedynek". Film został dobrze przyjęty przez krytykę, a Scott otrzymał nagrodę za najlepszy debiut na festiwalu w Cannes. Niestety mimo sukcesów artystycznych, produkcja okazała się finansową klapą. Rozczarowany komercyjną porażką swojego debiutu postanawia od tej pory robić wyłącznie filmy, które będą odnosiły sukces nie tylko artystyczny ale i kasowy. Ridley trzyma się tej zasady do dziś i trzeba przyznać, ze nieźle mu to wychodzi.

Oto zestawianie najpopularniejszych filmów reżysera, które odniosły sukces pod każdym względem:

Obcy - 8. pasażer "Nostromo"  (1979)

Wyszukany wizualnie thriller science fiction był przełomem w karierze młodego reżysera. Film opowiada o załodze statku kosmicznego Nostromo, która postanawia wylądować na opustoszałej planecie zainteresowana docierającymi z niej tajemniczymi sygnałami. Na miejscu atakuje ich dziwna forma życia, która dąży do unicestwienia gatunku ludzkiego. Po kolei wszyscy członkowie załogi padają ofiarą Obcego. Pozostaje tylko por. Ellen L. Ripley, której po zdetonowaniu statku kosmicznego udaje się uciec w kapsule ratunkowej po ostatecznym starciu z Obcym. Film przełamał kanony gatunku i odniósł niebywały sukces na całym świecie. Zdobył wiele prestiżowych nagród, w tym Oskara za efekty specjalne i pomimo, że od premiery minęło prawie 40. uchodzi za dzieło ponadczasowe. Film doczekał się aż trzech sequeli. Ciekawostką jest, że Scott przyjął posadę reżysera filmu po obejrzeniu „Gwiezdnych wojen” Spielberga, kiedy dostrzegł nowe możliwości w filmach z bogatymi efektami specjalnymi. Wcześniej nosił się z zamiarem realizacji kolejnej adaptacji „Tristana i Izoldy”.

Łowca Androidów (1982)

Trzy lata później Scott wyreżyserował futurystyczny film będący luźną adaptacją opowiadania Philipa K. Dicka „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?”. Reżyser przyznał, że nie przeczytał go do końca, gdyż na 30 stronie było już 17 wątków, co absolutnie nie nadawało się do sfilmowania. Prace nad scenariuszem trwały więc bardzo długo. Akcja filmu podobnie jak w powieści rozgrywa się w listopadzie 2019 roku w Los Angeles. Grupa humanoidalnych androidów typu Nexus 6,  pomimo zakazu przybywają na Ziemię starając się dotrzeć do swojego konstruktora. Czasu nie mają za wiele gdyż okres ich przeżywalności wynosi zaledwie cztery lata, a w jego przedłużeniu pomóc może jedynie ich wynalazca. Kiedy jeden z nich zabija doświadczonego łowcę androidów, policja prosi o pomoc emerytowanego łowcę uważanego za mistrza w swoim fachu. Staje on przed największym wyzwaniem w swojej karierze. Musi pokonać czterech niezwykle silnymi androidów, przekonanych o tym, że zasługują na długie życie tak samo jak ludzie. Mimo udziału Harisona Forda i bardzo dobrze przyjętej muzyki Vangelisa film nie zyskał pochlebnych regencji i okazał się kasową klapą. W 1993 roku dla  wytwórni Warner Bros Scott przemontował film tworząc wersję reżyserską. Usunięto narrację z offu i zmieniono zakończenie. Tym razem obraz cieszył się wielkim powodzeniem zarówno wśród widzów, jak i krytyków a jego wydanie na VHS było najczęściej kupowaną kasetą roku. Dziś „Łowca Androidów” uchodzi za film kultowy i razem z powieścią Williama Gibsona uznawany jest za prekursora nurtu cyberpunk.

Thelma i Louise (1991)

Po zrealizowaniu „Łowcy androidów” Scott porzucił science fiction. Kolejne obrazy reżysera nie były udane i trzeba było czekać aż do roku 1991, aby za sprawą utrzymanego w konwencji kina drogi filmu „Thelma i Louise” o Ridley’u Scottie znowu było głośno. Ten całkowicie odmienny od dotychczasowych prac reżysera film to historia dwóch, zwyczajnych przyjaciółek: Thelma jest ubezwłasnowolnioną przez męża tyrana kurą domową  a Louise ciężko doświadczoną przez los kelnerką. Podczas postoju w przydrożnym barze Louise w obronie przyjaciółki zabija mężczyznę, próbującego zgwałcić Thelme. Ścigane przez policję, popadają w kolejne tarapaty aby ostatecznie przedostać się do Meksyku –mitycznego azylu dla wygnańców… Film był ogromnym przebojem na całym świecie. Opowieść o wolności, kobiecej solidarności i poszukiwaniu w życiu "czegoś więcej" spodobała się szczególnie kobiecej publiczności i stała się hymnem feministek wczesnych lat 90. Wreszcie bowiem kobiety nie stanowiły wyłącznie atrakcyjnego dodatku do męskiego, głównego bohatera. Odwrócono schematy i tym razem to kobiety wymierzyły sprawiedliwość. Jednak nie mogą zaufać policji, tylko liczyć wyłącznie na siebie bo wiedzą, że prawo nie stanie w ich obronie. Film przyniósł Scottowi pierwszą nominację do Oscara i BAFTA za reżyserię a role Susan Sarandon i Geeny Davis są najbardziej pamiętnymi kreacjami aktorskimi w ich karierze. W tym roku mija 25 lat od premiery „Thelmy i Louisy”, kto jeszcze nie widział filmu, musi to koniecznie nadrobić.

Gladiator (2000)

Widowiskowe filmy historyczno-kostiumowe zajmują szczególne miejsce w twórczości Scotta a „Gladiator” jest pierwszym i najlepszym z tej kategorii. Pomysł aby nakręcić historie rzymskiego generała Maximusa, który zostaje gladiatorem zrodził się u Scotta nagle, pod wpływem obrazu francuskiego malarza Jeana Leona Jerome, na którym widnieje Neron z kciukiem skierowanym w dół. Dramaturgia fabuły jest prosta i można powiedzieć typowa dla filmów tego gatunku. Maximus powraca do domu po kolejnej udanej wyprawie wojennej. Dziedzic tronu, Commodus, zazdrosny o jego wpływy u cesarza, zleca egzekucję generała i jego rodziny. Cudem unikając śmierci, Maximus zostaje wzięty w niewolę i szkolony na gladiatora, co przynosi mu ogromną popularność. Chcąc pomścić morderstwa syna i żony wraca do Rzymu. Produkcja była hitem box office'ów a całe przedsięwzięcie było jednym z bardziej spektakularnych sukcesów w kinie amerykańskim ostatnich lat. „Gladiator” nie tylko ożywił gatunek filmów „miecza i sandałów” ale zapoczątkował prawdziwą modę na tego typu produkcie. Przy tej okazji po raz pierwszy na planie Scott spotkał się z Russellem Crowe, który stał się jego ulubionym aktorem. „Gladiator” zgarnęła też pięć Oscarów ale niestety i tym razem nie udało się zdobyć statuetki dla najlepszego reżysera.

Helikopter w ogniu (2001)

W 2001 roku Ridley Scott nakręcił film wojenny który ustabilizował jego pozycję reżysera odnoszącego artystyczne i finansowe sukcesy. Obraz „Helikopter w ogniu” to oparta na faktach opisanych w książce Marka Bowdena pod tym samym tytułem, próba rekonstrukcji wydarzeń z 1993 r. Do pogrążonej w wojnie domowej Somalii zostają wysłane elitarne oddziały amerykańskich żołnierzy, którym powierzono strategiczną misję stabilizacyjną polegającą na złapaniu miejscowego wojskowego prominenta, pod którego rządami setki tysięcy Somalijczyków zmarło na skutek wycieńczenia z głodu. Operacja zakończyła się klęską Amerykanów, którzy zostali zmuszeni do walki o życie na terenie wroga zdominowanym przez jego siły zbrojne. „Helikopter w ogniu” jest obrazem przejmującym i niezwykle realistycznym, zrealizowanym  przy pomocy wszelkich, współcześnie  możliwych  efektach specjalnych. Wielu zarzuca filmowi Scotta, że przedstawia zafałszowaną, zmanipulowaną rzeczywistość, w której zaprezentowana zostaje racja tylko jednej strony somalijskiego starcia, będącego treścią filmu. Obraz zakwalifikowany został jako propagandowy, a momentami wręcz rasistowski. Mimo wszystko „Helikopter w ogniu” ze zdjęciami Sławomira Idziaka przyniósł Ridleyowi Scottowi trzecią nominację do Nagrody Akademii Filmowej za reżyserię.

mercy street

ridley scott

pojedynek

Aleksandra Dudek Redaktor
date_range 10 kwietnia 2017 schedule 11:54