24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

„Zmiany w Sądzie Najwyższym to kpina z prezydenta”

Prof. Jerzy Stępień o nowej wizji prawa wg PiS

– Kandydatów na przyszłych sędziów Sądu Najwyższego będzie wskazywał minister sprawiedliwości. To już jest kpina z prezydenta – mówił na antenie Nowa TV prof. Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Prawo i Sprawiedliwość szykuje rewolucję w Sądzie Najwyższym. W środę późnym wieczorem do Sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o Sądzie Najwyższym. Nowela zakłada m. in. przejście w stan spoczynku wszystkich obecnych sędziów Sądu Najwyższego, poza tymi których wskaże minister sprawiedliwości. Ukończenie 65. roku życia także oznacza stan spoczynku. A to dopiero początek proponowanych zmian. Sędziowie mówią, że to zmiana konstytucyjnego ustroju za pomocą ustawy, a to nie jest kierunek zachodnich demokracji.

Czytaj także: Prezes SN została wybrana nielegalnie?

– To jest jak w PRL-u. W tamtym czasie, o tym, kto jest sędzią decydował minister sprawiedliwości – mówił prof. Jerzy Stępień na antenie Nowa TV.

– W Trybunale Konstytucyjnym mam taki cmentarny spokój, bo tam się nic nie dzieje. Rozprawy są odkładane – ocenił prof. Stępień w którego ocenie „nikt nie wierzy, że tam są niezawiśli sędziowie”. – To jest absolutna fikcja, trybunału nie ma – ocenił gość Sławomira Jastrzębowskiego, który komentował rewolucję w świecie prawa, jaką krok po kroku wprowadza rząd PiS. Były prezes TK ocenił, że za chwilę najprawdopodobniej nie będzie też Sądu Najwyższego.

(„Więc jak?”)

pis

Sławomir Jastrzębowski

Jerzy Stępień

więc jak?

sąd

zbigniew ziobro

prawo i sprawiedliwość

sąd najwyższy

Redakcja 24 godziny
date_range 14 lipca 2017 schedule 09:09