24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Zabójca na wolności po trzech miesiącach aresztu. Zastrasza świadków?

Sprawa śmierci Damiana Maciejki w programie „Super temat”

Na sprawiedliwość rodzice Damiana Maciejki z Zakroczymia czekają już cztery lata. To wtedy chłopak został śmiertelnie dźgnięty nożem przed pizzerią w podwarszawskim Modlinie. Człowiek, który to zrobił, po trzech miesiącach wyszedł z aresztu. Proces trwa. W programie „Super temat” o sprawie dyskutowali Maciej Lisowski, twórca fundacji Lex Nostra i Krzysztof Kitajgrodzki, adwokat rodziny zmarłego.

22 grudnia 2013 roku Damian udał się wraz ze swoim kuzynem do pizzerii w Modlinie. Po północy mężczyzna został dźgnięty nożem. Najprawdopodobniej znał napastnika, który zadał mu cios. Wezwano pomoc, jednak mimo to Damian Maciejko zmarł na trawniku, kilkanaście metrów od lokalu.

Monitoring podważa przyjętą wersję

Wszczęto śledztwo, jednak po trzech miesiącach sprawca został wypuszczony z aresztu. Nie odpowie za zabójstwo, ale za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – grozi za to do 12 lat więzienia, to znacznie mniej niż w przypadku morderstwa.

Rodzina nie może zrozumieć decyzji sądu i prokuratury, która m.in. nie wzięła pod uwagę zapisu z monitoringu. Nagranie z kamer podważa wersję prokuratury i przesłuchanych świadków. Rodzice mężczyzny mówią o zmowie milczenia, która może być spowodowana tym, że sprawca jest na wolności.

Czytaj także: Kontrowersyjna decyzja sądu - Morderca naszego syna chodzi wolny

– Gdyby nie monitoring, to naprawdę niczego bym się nie dowiedział, nie wiedziałbym zupełnie nic. Przyjąłbym to, co ci fałszywi świadkowie mówią – przyznał Waldemar Maciejko, ojciec Damiana.

– Ten przypadek jest moim zdaniem wyjątkowy. Przez siedem lat działalności fundacji Lex Nostra mieliśmy bardzo wiele spraw i przyznam szczerze, że na tego typu sprawę jeszcze nie trafiliśmy – mówił na antenie Nowa TV Maciej Lisowski, twórca fundacji Lex Nostra. Jako jeden z niespotykanych elementów wymienił m. in. fakt wypuszczenia na wolność sprawcy, który może wpływać na świadków.

Świadkowie dwa metry od tragedii

– Uchylenie tego aresztu w mojej ocenie miało ogromne znaczenie w kwestii świadków, którzy - mówiąc szczerze - byli obecni na miejscu zdarzenia i nabrali wody w usta – przyznał Krzysztof Kitajgrodzki, adwokat rodziny zmarłego.

Czytaj także: Dyskusja na temat resocjalizacji więźniów w programie „Super temat”

Przy zdarzeniu były trzy osoby. Jeden ze świadków (kuzyn Damiana) twierdzi, że spał w trakcie zajścia. Drugi przyznaje, że był pijany i nic nie pamięta. Obaj mężczyźni znajdowali się około dwóch metrów od miejsca zdarzenia. Pracownica pobliskiego sklepu też nabiera wody w usta.

Więcej na ten temat w czwartkowym „Super Expressie”.

(„Super temat”)

jarosław kulczycki

zabójstwo

morderstwo

sąd

areszt

Damian Maciejko

prokuratura

super temat

Redakcja 24 godziny
date_range 16 marca 2017 schedule 11:26