24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

„Za chwilę nasza własna wolność będzie ograniczona”

Prof. Tomasz Nałęcz w „Ale o co chodzi?”

- Nawet średnio rozwinięty człowiek wie, że jeśli się dzisiaj ogranicza w Sejmie wolność dziennikarzy, to za chwilę nasza własna wolność będzie ograniczona - przyznał w programie „Ale o co chodzi?” prof. Tomasz Nałęcz.

Od 1 stycznia 2017 roku przedstawiciele mediów będą mieli radykalnie ograniczony wstęp na teren Sejmu.

- Naprawdę - to nie jest slogan, to jest prawda. Dziennikarze tam są jako nasi nie tyle przedstawiciele, co nasze uszy, nasze oczy, nasz nos do wąchania - komentował nowe przepisy gość „Ale o co chodzi”.

- To nie Kuchciński jest winny. Przecież dość popatrzeć na marszałka Kuchcińskiego - urodzona poczciwina. Natomiast prezes Kaczyński, który coraz bardziej się przyzwyczaja do takiej roli niekoronowanego monarchy, ma już dosyć - mówił rozmówca Sławomira Jastrzębowskiego.

Prof. Nałęcz użył sformułowania „gilotyna PiS-owska”. Jak wyjaśnił, miał na myśli wyrzucenie dziennikarzy z Sejmu. - To skazanie dziennikarzy na oglądanie tylko tego, co rządzący chce - wyjaśnił.

- Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wygląda samobójca, to powinien obejrzeć dzisiejszego dnia (w piątek – przyp. red.) marszałka Kuchcińskiego, bo to jest właśnie samobójca. Przy zbuntowanej niemalże połowie Sejmu, marszałek Kuchciński kontynuował głosowania, kiedy jasne było dla laika, że nie ma kworum - komentował metody pracy polityka PiS Tomasz Nałęcz.

(„Ale o co chodzi?” Nowa TV)

pis

sejm

KOD

media

Tomasz Nałęcz

Marek Kuchciński

Redakcja 24 godziny
date_range 17 grudnia 2016 schedule 09:28