24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Tusk „wielokrotnie przekroczył swój europejski mandat”

Szydło pisze list do premierów UE

Premier Beata Szydło napisała list do unijnych szefów rządów, w którym tłumaczy działania polskiej dyplomacji dotyczące zgłoszenia na szefa Rady Europejskiej Jacka Saryusz-Wolskiego i braku poparcia dla Donalda Tuska. Głównym zarzutem premier wobec obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej jest to, że naruszył zasadę neutralności i bezstronności, pełniąc tak ważną, międzynarodową funkcję.

„Urzędujący Przewodniczący Rady Europejskiej zdecydował się wielokrotnie przekroczyć swój europejski mandat, używając autorytetu Przewodniczącego RE w ostrych sporach krajowych. Tak się stało m.in. w czasie, kiedy część opozycji blokowała metodami siłowymi prace demokratycznie wybranego parlamentu. Próba zablokowania przyjęcia budżetu była w polskich warunkach konstytucyjnych próbą obalenia rządu metodami pozaparlamentarnym” – napisała szefowa Rady Ministrów.

Na czwartek i piątek w Brukseli zaplanowany jest szczyt UE, na którym ma zapaść decyzja o wyborze szefa Rady Europejskiej na kolejne 2,5 roku. Na początku lutego Donald Tusk, który na ten urząd został wybrany latem 2014 r., zadeklarował chęć kontynuowania dotychczasowej pracy.

Czytaj także: DONALD TUSK BEZ POPARCIA POLSKIEGO RZĄDU

W sobotę resort spraw zagranicznych poinformował, że europoseł Jacek Saryusz-Wolski jest kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej. Tego samego dnia Saryusz-Wolski został, na wniosek Schetyny wykluczony z PO. W poniedziałek europoseł poinformował, że wystąpił z Europejskiej Partii Ludowej, której był wiceszefem.

(„24 godziny”)

Donald Tusk

ue

Przewodniczący RE

Jacek Saryusz-Wolski

premier

beata szydło

Redakcja 24 godziny
date_range 8 marca 2017 schedule 17:30
Kierowcy szykujcie portfele, benzyna będzie droższa
PiS wykorzystał wizytę Trumpa?

To wyraz bezradności i brak dobrej woli – tak premier Beata Szydło mówiła, gdy ceny paliw zamierzał podwyższyć jej poprzednik. Teraz szefowa rządu już tak ostro nie krytykuje, być może dlatego, że projekt który może sprawić, że za litr benzyny zapłacimy 25 groszy więcej złożyli posłowie jej partii. Zrobili to chyba w nieprzypadkowym czasie – gdy oczy Polski i świata zwrócone były na coś zupełnie innego.

Redakcja 24 godziny
date_range 10 lipca 2017 schedule 16:33