24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Stanisław Ciosek: To my zabiliśmy prezydenta

Jak bardzo katastrofa smoleńska podzieliła naród?

– Myśmy swojego prezydenta zabili, my - Polacy. Naszą niedbałością, brakiem przestrzegania procedur, takim nihilizmem. Można tutaj bardzo wiele naszych złych cech narodowych wymienić – komentował w programie „Tu i teraz” okoliczności katastrofy smoleńskiej Stanisław Ciosek, były ambasador RP w Moskwie. – Tutaj nie trzeba dużo, żeby gdzieś tam wyskrobać z tej naszej zaszłości, osobowości, te różnego rodzaju niechęci – komentował konflikty, które pojawiły się po 10 kwietnia 2010 roku prof. Kazimierz Kik z Akademii Świętokrzyskiej.

– Myślę, że podziały były w Polsce. Może nie uzewnętrzniały się tak ostro przed katastrofą, która przyspieszyła to wszystko – mówił na antenie Nowa TV Stanisław Ciosek, były ambasador RP w Moskwie. W jego ocenie, wspomniane podziały były nieuchronne. – To by trwało. Prawdopodobnie, gdyby nie było tego wypadku, miałoby łagodniejszy przebieg - bardziej demokratyczny i cywilizowany – mówił w kontekście sporu między Polakami Ciosek.

Czytaj także: Polacy wspominają ofiary katastrofy smoleńskiej

– Zginął brat bliźniak przywódcy politycznego opozycji, a dzisiaj władzy. Bardzo emocjonalny wątek w tym wszystkim wziął górę. To powoduje, że tracimy rozsądek, takie poczucie jakiegoś racjonalizmu – dodał gość Marka Czyża.

– Po katastrofie przyszły emocje, które są typowe dla Polaków, bo my mamy emocjonalny stosunek - choćby do Rosjan i do Niemców. Tutaj nie trzeba dużo, żeby gdzieś tam wyskrobać z tej naszej zaszłości, osobowości te różnego rodzaju niechęci – powiedział w Nowa TV politolog prof. Kazimierz Kik. W jego ocenie, to ogromne nieszczęście, jakim była katastrofa smoleńska, zostało „trochę zinstrumentalizowane” i - w przekonaniu profesora - zmieniło historię Polski.

Czytaj także: Rosyjscy kontrolerzy umyślnie spowodowali katastrofę smoleńską?

– Uważam, że to myśmy swojego prezydenta zabili, my - Polacy. Naszą niedbałością, brakiem przestrzegania procedur, takim nihilizmem. Można tutaj bardzo wiele naszych złych cech narodowych wymienić – komentował okoliczności katastrofy Stanisław Ciosek. W ocenie byłego ambasadora, cechy te należy „wypalać gorącym żelazem”, aby zmieniać naszą mentalność.

(„Tu i teraz”)

katastrofa smoleńska

10 kwietnia

smoleńsk

lech kaczyński

maria kaczyńska

marek czyż

Redakcja 24 godziny
date_range 11 kwietnia 2017 schedule 09:08