24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Sprzęt do głosowania trafił do Sejmu z bazaru?

Taka usługa mogła kosztować nawet 20 tys. zł

Kancelaria Sejmu wyposażając Salę Kolumnową w rezerwowy sprzęt służący do liczenia głosów, miała skorzystać z usług firmy, która nie posiada odpowiedniego certyfikatu, a swoje usługi świadczy na bazarze – informuje serwis OKO.press.

Sprzęt do głosowania i liczenia głosów (dokładnie 460 sztuk + transponder) trafił do Sejmu 10 stycznia. W tym czasie mównica w sali plenarnej była blokowana przez posłów opozycji.

Kancelaria Sejmu przygotowała się na wypadek, gdyby obrady musiały odbyć się w Sali Kolumnowej. Pojawiły się m.in. dodatkowe stoły i krzesła. Dodatkowe urządzenia do głosowania trzeba było jednak wypożyczyć – Sejm nie miał ich na stanie.

Na pytanie OKO.press, kto dostarczył urządzenia, biuro prasowe Sejmu poinformowało, że Sejm „skorzysta z usługi świadczonej przez firmę Handel Usługi Tomasz Brus. Firma ta zaoferowała wypożyczenie mobilnego systemu głosowań wraz z obsługą”.

Wspomniane przedsiębiorstwo działa od 1992 roku, zajmuje się głównie handlem detalicznym „na straganach i targowiskach”. Stoisko firmy znajduje się na warszawskiej Hali Mirowskiej. Co można w nim kupić? Głównie artykułu gospodarstwa: garnki, patelnie, moździerze, porcelanę. Firma zajmuje się także wykonywaniem instalacji elektrycznych, wynajmem urządzeń biurowych oraz „działalnością detektywistyczną”

Za czterodniowy wynajem Kancelaria Sejmu mogła zapłacić nawet ok. 20 tys. zł.

(wyborcza.pl, OKO.press)

opozycja

sala kolumnowa

sejm

głosowanie

wolne media

Redakcja 24 godziny
date_range 14 stycznia 2017 schedule 20:33
Góra trocin przy wjeździe do Sejmu
Kolejna akcja działaczy Greenpeace

Dzięki zmianom w ustawie o ochronie przyrody – wprowadzonym przez ministerstwo środowiska – sterty trocin są w ostatnim czasie nieodłączną częścią polskiego krajobrazu. Pod wpływem ogromnej społecznej presji pojawił się jednak cień szansy, że ustawę Lex Szyszko da się zmodyfikować. Aktywiści z Greenpeace, są jednak innego zdania. Rozsypali na ul. Wiejskiej trociny z wyciętych drzew. Cała akcja jest wyrazem protestu przeciwko bierności senatorów.

Redakcja 24 godziny
date_range 27 kwietnia 2017 schedule 16:36