24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Śmierć młodego kibica

Chłopiec zmarł po czteroletniej walce z rakiem

Sprawa 6-letniego Bradleya poruszyła całą brytyjską opinię publiczną. Na stronę jego fundacji w 2016 roku wpłynęło ponad 700 tysięcy funtów na specjalistyczne leczenie w Nowym Jorku. Niestety lekarze poinformowali, że rak był w zbyt zaawansowanym stadium, aby go leczyć.

Chłopiec chorował na rzadką i złośliwą odmianę nowotworu – nerwiaka zarodkowego, znanego również jako neuroblastoma. Choroba nie odebrała mu jednak jego największej pasji - piłki nożnej.

Ulubionym klubem chłopca był Sunderland, którego stał się honorowym członkiem. Wielokrotnie wprowadzał zawodników na boisko przed spotkaniami ligowymi. Mała gwiazda dostawała zaproszenia na mecze, treningi i spotkania z zawodnikami wszystkich drużyn angielskiej ekstraklasy.

Największym wyróżnieniem wiernego kibica było wprowadzenie reprezentacji Anglii na eliminacyjny mecz mistrzostw świata przeciwko Litwie.

Bradley strzelił także karnego gola podczas przerwy w meczu pomiędzy Sunderlandem a Chelsea- jego strzał został uznany najładniejszym trafieniem sezonu.

Czytaj także: Trwa wyścig z czasem o zdrowie Pawełka

Chłopiec zmarł w piątek po południu, otoczony rodziną.

(„24 godziny”)


 

nowotwór

premiership

Sunderland

dziecko

śmierć

Redakcja 24 godziny
date_range 8 lipca 2017 schedule 16:20