24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Sieroty z Syrii nie przyjadą do Sopotu? Rząd widzi zagrożenie

Obawa przed terroryzmem ma podstawy?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości nie przychylił się do przyjęcia przez miasto Sopot dziesięciu sierot z objętego działaniami wojennymi syryjskiego Aleppo. Jako powód wskazano m.in. trudności organizacyjne i kwestie związane z obawą przed terroryzmem.

Sopoccy radni wyszli z inicjatywą zaproszenia do miasta 10 sierot z Syrii, a także kilka rodzin pochodzących z ogarniętego wojną Aleppo. Pod koniec ubiegłego roku przegłosowana została rezolucja gotowości Sopotu na ich przyjazd. Prezydent miasta Jacek Karnowski napisał następnie list do premier Beaty Szydło, prosił w nim o pozwolenie na przyjęcie uchodźców. Odpowiedź przyszła po miesiącu – nie jest przychylna. O sprawie informuje ESKA INFO Trójmiasto.

W oficjalnym liście od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przedstawiono kilka argumentów. Wymieniono wśród nich m.in. ryzyko, że uchodźcy mogliby zagrozić bezpieczeństwu mieszkańców, a także trudności z weryfikacją ich danych.

Czytaj także: Włochy: wyłowiono z morza ponad 800 imigrantów

W piśmie wskazano również na kwestie związane z przyjazdem uchodźców z ogarniętego wojną terytorium – potrzebna byłaby sprawna ewakuacja.

Wygląda na to, że rządowa opinia może zostać jednak zmieniona. Jak zapowiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek, premier zażąda pisemnych wyjaśnień od urzędników ministerstwa.

Władze Sopotu nie poddają się i nie zamierzają rezygnować z pomocy dla mieszkańców Aleppo – być może uda się chociaż przyjąć dzieci wymagające leczenia.

(trojmiasto.eska.pl, „24 godziny”)

syria

pis

trójmiasto

sopot

sieroty

rząd

aleppo

Redakcja 24 godziny
date_range 4 lutego 2017 schedule 20:27
Wojciech Wencel wkracza do szkół, zdetronizował m. in. Witkacego!
Ulubiony poeta prawicy pod lipą Adama Federa

Rewolucja w szkolnictwie stała się faktem. Niektórzy uczniowie odetchną z ulgą – z listy obowiązkowych lektur szkolnych znikną m. in. Bruno Schulz, Józef Conrad czy Witkacy. Zastąpią ich jednak inni twórcy, a wśród nich... Wojciech Wencel, którego twórczość budzi sporo kontrowersji. Podoba się jednak partii rządzącej, a prezydent wręczył mu nawet nagrodę „Zasłużony dla Polszczyzny”. Los licealistów nie pozostaje obojętny Adamowi Federowi, który postanowił przyjrzeć się sprawie.

Redakcja 24 godziny
date_range 22 sierpnia 2017 schedule 13:53