24h online
Schronili się w Polsce przed wojną. 20-latek wróci na Ukrainę? źródło: Nowa TV

Schronili się w Polsce przed wojną. 20-latek wróci na Ukrainę?

Mieszkają w Gdańsku od czterech lat

Uciekła z dziećmi z bombardowanego Mariupola na Ukrainie po tym jak jej męża zamordowali separatyści. Pani Ludmiła Kolesnyk, której babcia była Polką, od 2014 r. walczy, by jej rodzina mogła pozostać w naszym kraju legalnie. Kilka tygodni temu otrzymała decyzję: pobyt stały w Gdańsku dla niej, czasowy dla 7-letniej Poli i 9-letniego Illiy oraz nakaz opuszczenia kraju przez 20-letniego Andrzeja.

Po tym jak zamordowano męża pani Ludmiły Kolesnyk – zwolennika Pomarańczowej Rewolucji – separatyści próbowali zwerbować do wojska jej najstarszego syna Andrzeja. W obawie o życie i bezpieczeństwo kobieta dzieci zdecydowała się na ucieczkę. Z bombardowanego Mariupola przez Lwów do Polski. W Gdańsku mieszkają i żyją szczęśliwie od prawie czterech lat. Decyzja urzędników i nakaz opuszczenia kraju przez Andrzeja obudziła dawne emocje i strach.

– Ja po prostu się boję, jako matka boję się, że zabiorą go do wojska i że będzie musiał pojechać na wojnę. Boję się o jego życie – mówi pani Ludmiła.

Wniosek o udzielenie Andrzejowi ochrony między narodowej i przyznanie pobytu stałego w Polsce po raz kolejny został odrzucony. W uzasadnieniu napisano, że „może on bezpiecznie wrócić na Ukrainę i osiedlić się na terenach, na których nie toczą się działania wojenne”.

Czytaj także: Ukraina: atak na polski konsulat

Andrzej w Gdańsku studiował informatykę, pracował. Jak mówi, na Ukrainę nie ma po co wracać. Jego dom już dawno nie istnieje. Rodzina wyjechała, a z dawnymi kolegami nie ma kontaktu . W Gdanisku są wszyscy Ci, których kocha, nie wyobraża sobie by musiał opuścić rodzinę

W walkach zbrojnych trwających wciąż na Ukrainie zginęło ponad 2 tys. żołnierzy.

(„24 godziny”)

ukraina

mariupol

stały pobyt

gdańsk

wojna

Redakcja 24 godziny
date_range 11 maja 2017 schedule 14:33