24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Rodzice walczą o życie synka. Pomoże Europejski Trybunał Praw Człowieka?

Brytyjski sąd nie zezwala na zagraniczne leczenie

10-miesięczny Charlie z Wielkiej Brytanii to chłopiec, który od urodzenia toczy wielką walkę o każdy dzień życia, podtrzymywany dzięki aparaturze. Równolegle, jego rodzice walczą o to, by móc je ratować za oceanem, jednak Sąd Najwyższy nie chce im tego umożliwić.

Charlie cierpi na rzadką, nieuleczalną przypadłość, na którą choruje jedynie 16 osób na świecie. Choroba, która niszczy chłopca, to wada genetyczna, powodująca osłabienie mięśni i uszkodzenie mózgu.

Po wyczerpaniu wszystkich możliwości leczenia, lekarze załamali ręce i stwierdzili, że podtrzymywanie życia na siłę jest przedłużaniem jego męki.

Czytaj także: Supertata. 515 km dla chorego dziecka

Rodzice wkroczyli na ścieżkę prawną, ale sąd nie zezwala na zagraniczne leczenie, tym samym wydając na chłopca wyrok śmierci. Ostatnim ratunkiem jest kosztowne leczenie w Stanach Zjednoczonych.

Wspierani przez ludzi dobrej woli rodzice zebrali 1,5 mln zł. Zamierzają się zwrócić do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Chłopiec ma czas do wtorku do północy.

(„24 godziny”)

choroba

charlie

Europejski Trybunał Praw Człowieka

leczenie

wielka brytania

usa

zdrowie

chłopiec

dziecko

Redakcja 24 godziny
date_range 12 czerwca 2017 schedule 21:47