24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Referendum szkolne. „Dopóki będzie rządziło PiS, nic z tym nie zrobimy”

Dorota Łoboda w programie „Teraz ja!”

– Chodzi o to, żeby wyrzucić nasze podpisy do kosza, wyrzucić 910 tys. podpisów obywatelek i obywateli pod wnioskiem o referendum szkolne – mówiła w Nowa TV Dorota Łoboda z ruchu „Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji”, komentując skierowanie wniosku obywatelskiego do komisji sejmowej. Jak dodała, rząd chce to zrobić „pod osłoną nocy, żeby nikt tego nie widział”.

Debata sejmowa nad wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji odbyła się w nocy z wtorku na środę. Inicjatorzy referendum dowiedzieli się o niej 10 godzin przed rozpoczęciem, co dało im bardzo ograniczone możliwości do przygotowania się. Podczas debaty głos w imieniu rodziców miała zabrać Dorota Łoboda z ruchu „Rodzice przeciw Reformie Edukacji”. Jednak na dwie godziny przed wystąpieniem kobiecie odmówiono wejścia na mównicę. Debata, w której PO, Nowoczesna, PSL i Kukiz 15' opowiedziały się za przeprowadzeniem referendum, dzięki woli PiS zakończyła się skierowaniem wniosku do komisji.

Czytaj także: Reforma edukacji: wniosek o referendum do komisji

– Chodzi o to, żeby wyrzucić nasze podpisy do kosza, wyrzucić 910 tys. podpisów obywatelek i obywateli pod wnioskiem o referendum szkolne – mówiła w Nowa TV Dorota Łoboda. Przedstawicielka ruchu „Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji” dodała, że PiS celowo nie dopuścił jej do głosu, bo „matka na mównicy sejmowej, która występuje w obronie swoich dzieci, jest trudna do zaatakowania”. – Trudno jest wtedy powiedzieć, że to nie jest wniosek obywatelski – argumentowała.

Łoboda zwróciła także uwagę, że przemówienia posłów PiS były wymierzone przeciwko opozycji i ZNP. – Gdybym to ja była na mównicy, nie można by mnie było pytać, co robiłam przez ostatnich osiem lat – wskazała.

„14-latek jest na to kompletnie niegotowy”

Rozmówczyni Tomasza Sekielskiego wspomniała, że nie ma problemu z tym, że w sprawę przeprowadzenia referendum zaangażowały się partie polityczne. – Ta ustawa była procedowana w tak niewiarygodnie szybkim tempie, że my musieliśmy się bardzo szybko zmobilizować i wykorzystać każdego, kto chciał nam w jakikolwiek sposób pomóc – mówiła. – Jestem dumna, że udało nam się zawrzeć tak szeroką koalicję – podkreśliła.

Oglądaj także: „Tu i teraz”. Szef ZNP o referendum ws. reformy edukacji

Na zakończenie Dorota Łoboda zaznaczyła, że najgorszym elementem reformy wprowadzonej przez PiS jest „skrócenie czasu obowiązkowej edukacji do ośmiu lat z dziewięciu i sprawienie, że 14-letni człowiek będzie musiał już dokonać wybory dalszej drogi życiowej”. – 14-latek jest na to kompletnie niegotowy – mówiła.

(„Teraz ja!”)

sejm

debata

teraz ja!

tomasz sekielski

referendum

reforma edukacji

Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji

Dorota Łoboda

referendum szkolne

Redakcja 24 godziny
date_range 26 czerwca 2017 schedule 09:54