24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Punkty za szarżowanie na francuskich drogach

Zmiany od Nowego Roku

Kierowcy wybierający się do Francji muszą uważać. Od przyszłego roku złamanie przepisów skończy się nie tylko mandatem, ale też punktami karnymi. To ma być bat na piratów drogowych z zagranicy.

Kierowcy będą mieli mniejszy margines błędu niż w Polsce. Wystarczy dwa razy znacząco przekroczyć prędkość, żeby osiągnąć limit 12 punktów. A to będzie skutkować rocznym zakazem wjazdu na francuskie drogi.

Nowe przepisy niepokoją głównie firmy transportowe. – Boimy się, że jakieś przewinienie kierowcy może powodować konsekwencje dla firmy – mówi Tadeusz Wilk, ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Podobne przepisy z naliczaniem punktów karnych obowiązują już między innymi w Niemczech, Austrii i Czechach.

Wirtualne prawo jazdy w całej UE?

Niewykluczone też, że tzw. wirtualne prawo jazdy, czyli zakładanie kartoteki obcokrajowcom łamiącym przepisy, będzie obowiązywać w całej Unii Europejskiej. Temat na razie jest dyskutowany w gronie ekspertów.

W Polsce system karania obcokrajowców punktami nie obowiązuje, nie pozwalają na to przepisy. Łamiącego przepisy można ukarać mandatem i to tylko, jeśli zostanie złapany na gorącym uczynku. Kierowcy uważają, ze powinno się to zmienić, by każdy był równo traktowany.

Nie wiadomo tylko, czy polscy kierowcy ucieszyliby się, gdyby np. kwoty mandatów zostały wyrównane. Na zachodzie są bowiem znacznie wyższe niż w Polsce. Na przykład w Wielkiej Brytanii za przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę można zapłacić nawet 14 tys. zł.

(„24 godziny”)

 

kara

punkty karne

drogi

mandat

kierowcy

samochód

kierowca

Redakcja 24 godziny
date_range 27 grudnia 2016 schedule 21:21
Pracownik salonu rozbił auto za prawie 700 tys. zł
Co gorsza – pojazd nie był ubezpieczony

Nie wszyscy nadają się do pracy w salonie z ekskluzywnymi samochodami. 25-letni Martin G. przegrał walkę z własnymi słabościami. Młody mieszkaniec Krapkowic pod nieobecność właścicieli „wypożyczył” samochód wart niemal 700 tys. zł… dokładnie chodzi o McLaren 650s spider. Młody mężczyzna wyruszył w przejażdżkę po mieście, która skończyła się tragicznie.

Redakcja 24 godziny
date_range 29 maja 2017 schedule 14:04