24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Protesty zdały się na nic. Ścięto jeden z symboli Lublina

„Baobab” był zainfekowany i spróchniały

Mimo protestów mieszkańców i ekologów nie udało się ocalić ponad 100-letniej czarnej topoli, która rosła na reprezentacyjnym Placu Litewskim w Lublinie. Drzewo wycięto we wtorek o świcie.

Magistrat wycinkę usprawiedliwiał tym, że drzewo – z roku na rok – było w coraz gorszym stanie. Zimą od drzewa oderwał się potężny konar. Władze miasta zapewniają, że za kilka dni posadzą nową czarną topolę.

Mieszkańcy Lublina darzyli drzewo ogromnym sentymentem, nazywali je „Baobabem”. Czarna Topola była miejscem spotkań i znanym punktem orientacyjnym na mapie miasta.

Czytaj także: Przywiązał się do drzewa na działce sąsiada

Decyzję o wycince podjął lubelski urząd miasta po serii ekspertyz wykonanych przez specjalistów z Uniwersytetu Przyrodniczego, którzy stwierdzili, że pień drzewa jest mocno spróchniały i zainfekowanych grzybem.

Władze miasta zapewniły, że miejsce nie będzie długo puste, a drewno ze ściętego drzewa ma zostać wykorzystane do stworzenia instalacji artystycznej.

(„24 godziny”)

lublin

drzewo

ekologia

Redakcja 24 godziny
date_range 23 maja 2017 schedule 11:06