24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Prokurator Kijanko zeznawała przed komisją ds. Amber Gold

Najczęściej padały słowa „nie pamietam”

We wtorek odbyło się kolejne przesłuchanie w sprawie afery Amber Gold. Tym razem przed komisją stanęła gdańska prokurator Barbara Kijanko. Wcześniej była już dwukrotnie wzywana przez komisję i dwukrotnie nie stawiła się, przedkładając zwolnienia lekarskie.

Choć dziś, udało doprowadzić się do przesłuchania, które trwało prawie cztery godziny Barbara Kijanko na wiekszą część pytań posłów z komisji nie udzieliła odpowiedzi, zasłaniając się niepamięcią. Mówił także, że działał w dobrej wierze i na miarę swojej ówczesnej wiedzy i umiejętności.

Czytaj także: Marcin P. przemaglowany przez komisję śledczą ds. Amber Gold

Prokurator przyznała, że akta w sprawie podejrzanej spółki przechodziły przez ręce wszystkich jej przełożonych. Zwróciła uwagę, że niekt nie wskazywał jej na inny, niż przyjęty przez nią, kierunek działania.

Czytaj także: Michał Tusk przed komisją ds. Amber Gold

Prokurator Kijanko była pierwszym śledczym, który zajmował się sprawą spółki Amber Gold. Było to pod koniec 2009 r., po złożeniu zawiadomienia przez Komisję Nadzoru Finansowego, dotyczące podejrzenia prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia. Dotychczasowe zeznania świadków i materiały zgromadzone przez komisję wskazują, że prokurator Kijanko popełniła wiele błędów w trakcie prowadzonego w latach 2009-2012 śledztwa. Już w styczniu, na początku prac, komisja pod przewodnictwem poseł Małgorzaty Wasserman złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokurator Kijanko.

(„24 godziny”, pap.pl)

Barbara Kijanko

przesłuchanie

Amber Gold

komisja ds. amber gold

prokurator

Redakcja 24 godziny
date_range 4 lipca 2017 schedule 20:41