24h online
Profesor Zbigniew Brzeziński nie żyje źródło: foto.se

Profesor Zbigniew Brzeziński nie żyje

Zmarł w wieku 89 lat

Był jednym z najbardziej wpływowych politologów, wybitnym strategiem, doradcą prezydenta Jimmy'ego Cartera. W piątek w szpitalu w Virginii zmarł profesor Zbigniew Brzeziński. Miał 89 lat.

Przyjaciele nazywali go „Zbig". Wnuki mówiły o nim „Wódz". Zbigniew Brzeziński, Polak, który doradzał kilku prezydentom największego mocarstwa, zmarł w wieku 89 lat. Informację o jego śmierci przekazała córka – Mika. Napisała na Twitterze: „Kochamy cię tato. Zawsze będziemy wdzięczni za miłość i poświęcenie, które nam pokazałeś".

Obraz kochającego ojca to jedno. W polityce profesor Zbigniew Brzeziński był jednak twardym graczem. Jako sowietolog z wykształcenia doskonale znał realia panujące w krajach bloku wschodniego.

Po informacji o śmierci profesora na Twitterze zawrzało. Politycy piszą o wielkiej stracie, ale i ogromnej wdzięczności – za to, kim był i czego dokonał.

„Odszedł Zbigniew Brzeziński – kiedyś głos Polski w Białym Domu. Wolnej Polski. Bo niestrudzenie zabiegał o tę wolność dla nas. Dziękujemy!" – napisał prezydent Andrzej Duda. W mediach społecznościowych do śmierci słynnego politologa odniósł się również Donald Tusk. „Brzeziński rok temu: „Panie Donaldzie, miejsce Polski jest w Europie. Proszę tego pilnować". Tak będzie, Profesorze." – napisał przewodniczący Rady Europy.

Czytaj także: Zbigniew Wodecki nie żyje. Miał 67 lat

– To jeden z tych ludzi, którzy mieli ogromny wpływ na losy świata, chociaż nigdy nie byli na pierwszym planie – tak działalność Zbigniewa Brzezińskiego ocenił Rafał Grupiński, polityk Platformy Obywatelskiej. Swoją wiedzę i doświadczenie profesor wykorzystał na stanowisku doradcy prezydenta Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego. Jego pomysły wprowadzone w życie znacznie osłabiły pozycję ZSRR. Zimą 1980 roku z inicjatywy Brzezińskiego ustępujący z urzędu Carter zmobilizował przywódców Europy Zachodniej oraz papieża Jana Pawła II, aby wystąpili w obronie Polski, zagrożonej wówczas interwencją Związku Radzieckiego.

– On często nawet szedł wbrew niektórym ważnym osobom w Ameryce, spotykając się z różnymi osobami w Polsce. I to jego największa zasługa, zdecydowanie – przekonuje Stanisław Tyszka z ugrupowania Kukiz'15. W latach dziewięćdziesiątych Zbigniew Brzeziński mocno wspierał przyjęcie Polski do NATO. Współpracował na tym polu z amerykańską Polonią. Zdaniem profesora Romana Kuźniara udzielał także bezcennych rad polskim politykom i ekspertom, którzy starali się o wejście do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego. Mówił im jak działać, żeby być skutecznym.

– Wyjazd do Kanady nie spowodował, że jego serce przestało bić po polsku. On Polakiem pozostał do końca – skomentował Joachim Brudziński z Prawa i Sprawiedliwości.

(„24 Godziny")

Zbigniew Brzeziński

Jimmy Carter

Doradca prezydenta

Virginia

stany zjednoczone

Redakcja 24 godziny
date_range 27 maja 2017 schedule 16:18