24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Poznajcie Pana Wacława. Najstarszego taksówkarza w Polsce

W zawodzie od 60 lat

Wacław Kwiatkowski (91 l.) od 1957 roku jest taksówkarzem. Woził wiele znanych postaci, a z Mieczysławem Foggiem pijał kawę. Zza kierownicy, widział jak zmieniała się Warszawa. Na swoim koncie ma przejechane ponad cztery miliony kilometrów.

Pan Wacław to szofer z powołania. Najpierw za sterami dźwigu podnosił stolicę z powojennych gruzów, ale gdy tylko pojawiła się okazja, wsiadł za kierownicę własnej taksówki. - Znalazłem faceta, który szukał placu, a ja szukałem taksówki. I on mi taksówkę oddał swoją z licznikiem, ze wszystkim, za ten plac. Pierwszego miałem dwudrzwiowego, bo takie były dopuszczone, nie musiał być czterodrzwiowy, to był Oper Super – wspomina Kwiatkowski.

Pierwszy kurs, ze starszą panią ze Śródmieścia na Ochotę. Tak zaczęła się przygoda za kierownicą kultowych pojazdów z nieraz wyjątkowymi klientami. - Kobuszewskiego wiozłem kilka razy, Gołasa. Nieżyjącego Dmowskiego, bardzo fajny facet. No i Bielicką – wylicza najstarszy w Polsce taksówkarz.

Od tamtej pory zmieniło się prawie wszystko. Od aut, przez klientów po samo miasto, które pan Wacław zna jak własną kieszeń. Choć dziś ma 91 lat, to z powodzeniem co kilkanaście miesięcy przechodzi badania lekarskie i wciąż wozi klientów w jednej z warszawskich korporacji.

taksówkarz

samochody

Warszawa

Redakcja 24 godziny
date_range 22 maja 2017 schedule 19:26