24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Poprosili o wsparcie przy zakupie pralki. Mogą stracić dzieci

Dramat rodziny Krawczyków

Urzędnicy mogą odebrać rodzinie trójkę dzieci. Powód? Rzekoma bieda i nieprawidłowości, które zdaje się dostrzegać jedynie urzędniczka. Problemy rodziny zaczęły się z chwilą, gdy poprosili o wsparcie przy zakupie pralki. Otrzymali 600 zł oraz… wezwanie do sądu. – Odebranie dzieci z domu powinno mieć miejsce w ostateczności – przyznała na antenie Nowa TV dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy, która komentowała sprawę razem z mec. Barbarą Prokop.

Historia rodziny Krawczyków z miejscowości Krzywda przeraża. Urzędnicy z opieki społecznej twierdzą, że w rodzinie dzieje się źle i chcą sądownie odebrać małżeństwu troje dzieci. Problemy zaczęły się w chwili narodzin najmłodszego dziecka. Rodzina poprosiła opiekę społeczną o wsparcie finansowe przy zakupie pralki – otrzymała ją, ale na tym się nie skończyło. W rodzinie stwierdzono wiele rzekomych nieprawidłowości, dlatego została przyznana opieka kuratorska.

– Po prostu im nie wierzę nie ufam, bo oni z nami nie rozmawiają, że może być inaczej, że mogą faktycznie zabrać nam dzieci. Nie chcą z nami rozmawiać i dać nam szansy wypowiedzi – powiedziała mama dzieci, Anna Krawczyk.

Urzędnicy są zdania, że pan Janusz nadużywa alkoholu, dzieci są zaniedbane, a największy problem to brak porozumienia pomiędzy nastoletnim Bartkiem, a jego ojczymem.

Zobacz także: „Super temat”. Chcieli pożyczyć 10 tys. zł. Stracili mieszkanie

– Dzieci są bardzo grzeczne, bardzo dobrze się uczą – przyznaje pani Anna. Jej syn Bartek też nie skarży się na relacje z ojczymem.

Okazuje się, że to nie pierwszy przypadek, kiedy w miejscowości Krzywda doszło do odebrania dzieci z powodu biedy. Rodzina zapowiada walkę o to, by pozostać razem.

– Bez wątpienia odebranie dzieci z domu powinno mieć miejsce w ostateczności. Wtedy, kiedy krzywda dzieci w domu potencjalnie jest większa niż ta, którą stanowi odebranie od rodziców i skierowanie do rodziny zastępczej czy do jakiegoś ośrodka – przyznała na antenie Nowa TV dr Aleksandra Piotrowska, psycholog dziecięcy.

Czytaj także: Urzędnicy chcą mi zabrać dzieci, bo poprosiłem o pralkę! Dramat pana Janusza z Nowej Huty

– Należy dążyć do tego, aby z kilku źródeł zyskać informacje, które będą ze sobą zgodne. Wtedy minimalizujemy ryzyko podjęcia decyzji na której najgorzej wychodzą dzieci – dodała dr Piotrowska.

– Jeżeli państwo Krawczykowie nie korzystają z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, to powinni zwrócić się do sądu o wyznaczenie takiej osoby – radziła adwokat Barbara Prokop.

(„Super temat”)

bieda

dom dziecka

dzieci

super temat

opieka społeczna

Redakcja 24 godziny
date_range 29 czerwca 2017 schedule 09:19