24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Odeszli w 2016 r. Ich piosenki będą nucić pokolenia

Bowie, Prince, Cohen i Michael

25 grudnia niespodziewanie odszedł George Michael. W tym roku to już kolejna niespodziewana śmieć muzycznej legendy. Półtora miesiąca wcześniej zmarł Leonard Cohen. W kwietniu fani pożegnali Prince’a, a w styczniu Davida Bowiego.

Kiedy pierwszego dnia Świąt nie pojawił się na bożonarodzeniowej mszy, a potem na jego domu w Oxfordshire zgasły lampki, fani już wiedzieli – doszło do tragedii. George Michael zmarł w wieku 53 lat z powodu niewydolności serca.

W tym roku, to już kolejna niespodziewana śmieć muzycznej legendy. Półtora miesiąca wcześniej odszedł Leonard Cohen. Autor takich przebojów jak „In My Secret Life” czy „Dance Me To The End Of Love”. Tworzył do ostatnich dni. Zmarł, zaledwie trzy tygodnie po premierze swojej najnowszej płyty.

W kwietniu, płacząc przy „Purple rain” tłumy żegnały Prince’a. Choć szczyt jego popularności przypadł na lata 80., tworzył już od dziecka. Potrafił grać na kilkunastu instrumentach i miał słuch absolutny.

Felerny rok dla światowej sławy muzyków zapoczątkowała śmierć Davida Bowiego. Zmarły w styczniu artysta mówił o sobie, że zawsze chciał być kimś więcej niż tylko zwykłym człowiekiem. I był. Fani nazywali go kameleonem.

W 2016 r. skończyła się pewna muzyczna epoka. Jednak mimo to, że George Michael, Leonard Cohen, Prince i Dawid Bowie już nigdy nie wystąpią, ich piosenki będą nucić całe pokolenia.

(„24 godziny”)

Leonard Cohen

pop

george michael

kultura

muzyka

David Bowie

piosenkarz

Prince

Redakcja 24 godziny
date_range 27 grudnia 2016 schedule 21:31