24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Obrona konieczna. Ofiara napaści powinna być traktowana jak sprawca?

Dyskusja w programie „Super temat”

– Ja zawsze radziłem, żeby podejmować działania obronne, bo mimo wszystko lepiej jest przekroczyć granice obrony koniecznej i żyć, aniżeli być martwą ofiarą, która zastosowała się w pełni do prawa – mówił dr Mariusz Sokołowski w programie „Super temat”. Razem z adwokatem dr. Kazimierzem Pawelcem dyskutowali na temat zapowiedzianej nowelizacji Kodeksu karnego, dotyczącej poszerzenia prawa do obrony koniecznej.

W październiku 2015 r. 19-letni Marek T. wraz z kolegą udają się do jednego z lokali w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie). Tam spotykają Łukasza P., który w Piszu jest znany z agresywnego zachowania. Dochodzi do sprzeczki. Według świadków inicjatorem jest Łukasz P. – popycha Marka T. i uderza go w twarz. 19-latek wychodzi w lokalu i czeka na kolegę, jednak zamiast znajomego za 19-latkiem wychodzi awanturniczy mężczyzna. P., myśląc, że agresor sięga do kieszeni po broń, wyprzedza jego ruch i dźga Łukasza T. scyzorykiem. Agresor umiera. Jak się później okazuje, chłopak jest pod wpływem alkoholu i narkotyków. Sąd I instancji stwierdził, że doszło do przekroczenia obrony koniecznej i skazał oskarżonego na 6 lat więzienia. Sąd II instancji uznał, że nie było to zabójstwo i zmienił wyrok na 4 lata pozbawienia wolności. Marek T. mówi, że nie jest zabójcą – bał się i chciał się chronić.

Nowelizację Kodeksu karnego dotyczącą poszerzenia prawa do obrony koniecznej zapowiedział niedawno minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Czytaj także: „Mój dom moją twierdzą”. Będą zmiany w prawie

Dr Mariusz Sokołowski były rzecznik prasowy Komendanta Głównego Policji oceniając nowelizację, nad którą pracuje resort sprawiedliwości ocenił, że wolałby, aby zapisy uległy zmianie z „nie popełnia przestępstwa ten, kto w obronie koniecznej… na »nie nie podlega karze«”. – Cały czas podczas wieloletniej pracy w policji miałem do czynienia z sytuacjami, gdzie były to tragedie ludzkie, kiedy kogoś stawiano na równi przed sądem: sprawcę i ofiarę – uzasadniał. – Wszystko to zmierza, i ta poprzednia zmiana przepisu i ta, o której mówimy dzisiaj, do tego, by w uprzywilejowany sposób traktować ofiarę tego typu napaści – mówił.

Sokołowski dodał, że niestety wszystkie zachowania na koniec zostaną poddane ocenie sądu. – Ja nikomu nie życzę, żeby w takiej sytuacji,kiedy pada ofiarą napaści osób, które są uzbrojone, niebezpieczne, się znalazł (…). Natomiast jeżeli już do tego dochodzi to ten człowiek nie dosyć, że przeżywa traumę, to musi zastanawiać się, jak będzie traktowany: czy jako sprawca, czy jako ofiara – podkreślił. – Ja zawsze radziłem, żeby podejmować działania obronne, bo mimo wszystko lepiej jest przekroczyć granice obrony koniecznej i żyć, aniżeli być martwą ofiarą, która zastosowała się w pełni do prawa – podkreślił.

Czytaj także: Zabójca na wolności po trzech miesiącach aresztu. Zastrasza świadków?

Dr Kazimierz Pawelec, adwokat, zwrócił uwagę na jeszcze jedną istotną kwestię. – Mamy do czynienia z obroną przed bezpośrednim, bezprawnym zamachem. I teraz proszę zobaczyć: kto ma podjąć decyzję, że jest to bezpośredni, bezprawny zamach? Ofiara. Ona ma konieczność podjęcia decyzji w ułamku sekund – podkreślał.

Przepisy budzą liczne wątpliwości i wydają się one uzasadnione. – W praktyce bardzo często trudno to udowodnić – przyznał w programie „Super temat” w Nowa TV Jan Złotorowicz, dziennikarz „Super Expressu”. – Zapisy dotyczące obrony koniecznej są bardzo ogólne i ciężko jest je interpretować – dodał.

(„Super temat”)

nowelizacja

jarosław kulczycki

obrona konieczna

ministerstwo sprawiedliwości

kodeks karny

super temat

mariusz sokołowski

Redakcja 24 godziny
date_range 4 maja 2017 schedule 10:06