24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

O włos od tragedii na torach. Dyżurny spisał się na medal!

Dwa pociągi jechały wprost na siebie

W statystykach bezpieczeństwa kolej znajduje się w ścisłej czołówce. Technologia często wyręcza człowieka i nie ma w tym nic złego, bo jeśli coś zawodzi, to na ogół właśnie człowiek. W ostatnich dniach omal nie doszło do tragedii kolejowej. Ułamki sekundy decydowały o tym, że dwa pociągi nie zderzyły się ze sobą w środę w okolicach Serocka – na szczęście dyżurny ruchu zareagował na czas.

Na jednym torze znalazły się dwa składy z Bydgoszczy do Tucholi i z Tucholi do Bydgoszczy. W ostatniej chwili dyżurny włączył awaryjne hamowanie i tylko dlatego nie doszło do zderzenia. Składy zatrzymały się w odległości 150 metrów od siebie

To prawdziwy cud jeśli wspomnieć, że droga hamowania pociągu rozpędzonego do 50 kilometrów na godzinę wynosi blisko 500 metrów.

Dyżurny, który zatrzymał pociągi na kolei pracuje od 30 lat. Od przełożonych prawdopodobnie dostanie nagrodę. Zachował się dokładnie tak, jak przewidują procedury. Gdy zobaczył, że maszynista wjechał na tor na czerwonym świetle natychmiast włączył przycisk „RADIO-STOP”.

Więcej o trudach zawodu dyżurnego ruchu w materiale „24 godzin”.

(„24 godziny”)

wypadek

kolej

zderzenie

tory

Redakcja 24 godziny
date_range 13 stycznia 2017 schedule 20:33