24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Matka przyniosła do szpitala martwą 4-latkę

Co się stało w Łodzi?

Prokuratura bada sprawę śmierci dziewczynki, którą we wtorek przyniosła do Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego jej matka. Dziecko miało liczne obrażenia, wskazujące na to, że mogło być ofiarą przemocy. Kobieta twierdziła, że 4-latka spadła z huśtawki.

Kobieta z dzieckiem na ręku zjawiła się na pogotowiu 6 grudnia po południu. Twierdziła, że dziewczynka spadła z huśtawki, ale personel szpitala zauważył na jej ciele liczne obrażenia. Wskazywały one na ciężkie pobicie. W chwili przybycia na pogotowie dziewczynka już nie żyła.

Lekarz sądowy, który badał dziecko, stwierdził, że do zgonu mogło dojść nawet na kilka godzin przed przywiezieniem dziecka do szpitala.

W czasie oględzin mieszkania na ścianach, poduszce i ubrankach dziecka znaleziono ślady przypominające krew. Matka 4-latki i jej konkubent, z którym mieszkały od kilku miesięcy na łódzkich Bałutach, zostali zatrzymani przez policję. Obydwoje byli trzeźwi.

Decyzja prokuratury do czwartku

Rzecznik łódzkiej prokuratury poinformował, że w Zakładzie Medycyny Sądowej w Łodzi odbędzie się sekcja zwłok dziecka. Dopiero po ustaleniu wyników będzie można ustalić, jak doszło do obrażeń i co było przyczyną śmierci dziecka.

Matka zmarłej dziewczynki ma jeszcze jedno dziecko, jednak nie sprawuje nad nim opieki. Jak się okazało, obecnie jest w ciąży.

Prokuratura podejmie decyzję o do zatrzymanych najpóźniej do czwartku.

(lodz.eskainfo.pl)

czterolatka

łódź

dziewczynka

śmierć

Redakcja 24 godziny
date_range 7 grudnia 2016 schedule 20:09
Cichopek: Przebywanie w towarzystwie Witolda Pyrkosza było wielką przyjemnością
W „Tu i teraz” m. in. o współpracy ze zmarłym aktorem

– Dla mnie to był wyjątkowy człowiek. Trafiłam pod jego skrzydła, kiedy miałam 17 lat. Najbardziej zapamiętam jego serdeczność wobec mojej osoby - młodej dziewczyny, która nie była po szkole aktorskiej, która miała zerowe doświadczenie. Nigdy, naprawdę nigdy nie odczułam, że jestem gorsza, że nie jestem warta bycia w tym serialu – mówiła o zmarłym Witoldzie Pyrkoszu aktorka Katarzyna Cichopek. – Przebywanie w jego towarzystwie było wielką przyjemnością – dodała. Aktorka opowiedziała także o wyjątkowym programie, który już od 6 maja poprowadzi na antenie Nowa TV – „Nowa ja!”.

Redakcja 24 godziny
date_range 25 kwietnia 2017 schedule 09:06