24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Kwestia uchodźców a polityka. Kto i dlaczego zmienia zdanie?

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

„Sprawy uchodźców powinny być nam, Polakom, szczególnie bliskie... nadanie statusu uchodźcy niespełna 300 osobom to zbyt mało jak na 40-milionowy kraj” – mówił w 2002 r. z mównicy sejmowej aktualny wiceprezes PiS Mariusz Kamiński. Dziś podejście tego polityka do przyjmowania uchodźców jest zupełnie inne. Tymczasem opozycja z jasną deklaracją ma problem.

Przed 15 laty dzisiejszy minister w rządzie Beaty Szydło Mariusz Kamiński zachęcał do przyjmowana uchodźców z Czeczenii. Dziś ma inne zdanie, jeśli chodzi o tych, którzy potrzebują pomocy. W 2002 r. Kamiński przekonywał, że nadanie statusu uchodźcy niespełna 300 osobom to zbyt mało jak na 40-milionowy kraj.

Za czy przeciw?

– W PiS-ie wszystko jest względne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia – ocenia Marcin Kierwiński z Platformy Obywatelskiej. Stanowisko wobec przyjmowania do Polski uchodźców nie jest jednak jednoznaczne również w jego ugrupowaniu. Jeszcze dwa miesiące temu przewodniczący największej partii opozycyjnej Grzegorz Schetyna mówił, że jest za tym, żeby uchodźcy nie przyjeżdżali do Polski. Dziś Kierwiński przekonuje, ze jego partia jest za „solidarnością europejską”.

Czytaj także: Premier Szydło: Polska nie przyjmie uchodźców

Trudno nie odnieść wrażenia, że dwie największe partie polityczne traktują kwestię przyjmowania uchodźców jak temat, na którym – w zależności od nastrojów – można zbić kapitał polityczny. Duopol PiS i PO zmienia zdanie, jeśli chodzi o uchodźców, w zależności od sytuacji społecznej, politycznej i nastrojów społecznych.

Problem jest coraz poważniejszy. Z jednej strony na przyjmowanie uchodźców naciska Komisja Europejska, tymczasem badania pokazują, że ponad połowa Polaków tego nie chce.

(„24 godziny”)

uchodźcy

mariusz kamiński

marcin kierwiński

PO

pis

Redakcja 24 godziny
date_range 3 lipca 2017 schedule 20:56
„Paprykarz”: przez te 500 plus nie ma ludzi do pracy
To on zapytał Donalda Tuska „jak żyć?”

– Mimo tego, że Polacy dostali takie to szumne 500 plus, na wsi nie słychać jakiegoś zachwytu z tego tytułu – ocenił Stanisław Kowalczyk, szerzej znany jako „Paprykarz”. Gość Nowa TV zasłynął pytaniem „Panie premierze, jak żyć?”, które zadał kilka lat temu Donaldowi Tuskowi. – Przez te 500 plus nie ma ludzi do pracy – dodał gość Marka Czyża. Stanisław Kowalczyk podkreślił, że takiego rozdźwięku poglądów i takiej agresji w społeczeństwie, nie było od dawna.

Redakcja 24 godziny
date_range 26 lipca 2017 schedule 09:03