24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Kto zapłaci za ochronę miesięcznicy smoleńskiej?

Minister Błaszczak ma kontrowersyjny pomysł

Ponad dwa tysiące policjantów w ochronnym kordonie wzdłuż Krakowskiego Przedmieścia pilnowało w poniedziałek spokoju miesięcznicy smoleńskiej. Po drugiej stronie barierek Obywatele RP i byli opozycjoniści z białymi różami w rękach. Napięcie rosło, ale nie polała się krew. Kontrmanifestacja rozformowała się sama, nie doszło do konfrontacji. Prezes Kaczyński znów mógł mówić o marszu ku smoleńskiej prawdzie i pomnikach. Trochę to podatnika kosztowało, ale minister Błaszczak już ma plan. Powinni zapłacić… blokujący, bo łamią prawo.

Snajperzy na dachach kamienic, kilometry barierek i tłumy policjantów – tak wyglądało zabezpieczenie kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. Wszystko po to, żeby odgrodzić Jarosława Kaczyńskiego i jego świtę od kontrmanifestantów.

Dwa polityczne światy i dwie trasy pochodów. „Polska Jarosława Kaczyńskiego” maszerowała Krakowskim Przedmieściem. „Polska opozycyjna” musiała skorzystać z alternatywnej trasy. Tym razem, obie strony nie spotkały się w jednym punkcie, ale w pobliżu Pałacu Prezydenckiego i tak było gorąco.

Nikt nie blokował pochodu smoleńskiego, bo nie było to możliwe. Trasy przemarszu pilnowało blisko 2,5 tysiąca funkcjonariuszy. Ile kosztowały nas zabezpieczenia? Sam minister Błaszczak przyznaje, że koszty rzeczywiście sięgają wysokich sum. Konkretne liczby mają być znane za kilka dni. Tymczasem Mariusz Błaszak już wie, kto powinien płacić za bezpieczeństwo miesięcznic.

Czytaj także: Niespokojne obchody 86. miesięcznicy smoleńskiej

– Rozmawiałem o tym w gronie prezydium klubu PiS, żeby zmienić ustawę o zgromadzeniach i obciążyć kosztami tych, którzy deklarują na przykład zablokowanie – przyznał szef MSWiA.

Obciążanie kosztami kontrmanifestantów to nie życzeniowe myślenie ministra. Parlamentarzyści z PiS faktycznie analizują możliwość zmiany przepisów.

Prawo i Sprawiedliwość najpierw ustaliło, kto może manifestować legalnie, a kto łamie przepisy. Teraz posłowie idą krok dalej i domagają się wprowadzenia kar. To może nie być ostatnie słowo rządzących – ostrzega opozycja.

Czytaj także: Polacy mają dość miesięcznic smoleńskich? [SONDAŻ]

Na lipcowej miesięcznicy było wiele słów o potrzebie jedności i porozumienia. Mówili o tym przedstawiciele zarówno rządu, jak i opozycji. Jednak przestrzeni do rozmowy z miesiąca na miesiąc jest coraz mniej. Zamiast wysokiego zaufania są pojawiają się wysokie barierki. A w czasie miesięcznic smoleńskich aż trudno uwierzyć, że po dwóch stronach barykady wciąż stoi... ten sam naród.

(„24 godziny”)


 

pis

jarosław kaczyński

10 kwietnia

smoleńsk

miesięcznica

prawo i sprawiedliwość

obywatele RP

Redakcja 24 godziny
date_range 11 lipca 2017 schedule 19:59

W czwartek odbyły się największe w tym tygodniu protesty, które zebrały tysiące ludzi. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział w ich kontekście: „atmosfera piknikowa, spacerowicze i turyści”. Protestowano przed Sejmem, Sądem Najwyższym i Pałacem Prezydenckim – mimo, że adresata apelu „3 razy weto” nie było przy Krakowskim Przedmieściu. Andrzej Duda wypoczywa obecnie na Helu. Demonstracje odbyły się nie tylko w stolicy – tysiące ludzi wyszło na ulice wielu polskich miast.

Redakcja 24 godziny
date_range 21 lipca 2017 schedule 15:57