24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Krwawy zamach w Londynie. Nie żyje 7 osób

Liczba ofiar może wzrosnąć

Siedem osób zmarło po tym, jak w sobotnią noc samochód dostawczy wjechał w przechodniów na moście London Bridge. Po zamachu ok. 50 przebywa trafiło do szpitali. Część poszkodowanych jest w stanie krytycznym. Do tej pory nikt nie wziął odpowiedzialności za organizację ataku.

Pierwsze informacje o ataku służby odebrały po godz. 22 czasu lokalnego (23 czasu polskiego) – podała londyńska policja. Chwile później pojawiła się informacja o drugim incydencie na pobliskim targu Borough Market, gdzie zaatakowali nożownicy. Według ustaleń policji, oba zdarzenia były elementem tego samego ataku. Szef londyńskich antyterrorystów potwierdził, że zamachowcy najpierw wjechali samochodem w tłum na moście, a następnie wysiedli z pojazdu i zaatakowali przechodniów nożami.

Funkcjonariusze zastrzelili wszystkich trzech zamachowców, którzy ubrani byli w atrapy kamizelek wypełnionych materiałami wybuchowymi.

Atrakcje turystyczne

Borough Market i okolice London Bridge to popularne miejsce spotkań w Londynie. W rejonie znajduje się kilkadziesiąt pubów i restauracji, które są w weekend wypełniają miejscowi i turyści.

Brytyjska premier Theresa May, w wydanym przez siebie oświadczeniu podkreśliła, że „koszmarny incydent w Londynie jest traktowany jako potencjalny atak terrorystyczny”.

Do aktu doszło na zaledwie cztery dni przed czwartkowymi wyborami parlamentarnymi w Wielkiej Brytanii. Mówi się, że kampania może zostać zawieszona.

Czytaj także: Żona napastnika z Londynu odcina się od działań męża

Zamach jest już trzecim z kolei poważnym atakiem terrorystycznym w Wielkiej Brytanii na przestrzeni kilku miesięcy. W kolejnych dniach liczba policji na ulicach stolicy Anglii ma się znacznie zwiększyć.

(pap.pl)

ofiary

most

london brigde

ciężarówka

londyn

atak terrorystyczny

zamach

Redakcja 24 godziny
date_range 4 czerwca 2017 schedule 18:50