24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Krakowski transport stawia na śmiech

„To nie byłoby głupie”

Miasto generuje stres, który należy rozmasować – uznano w Krakowie. Pomysł jest genialny w swojej prostocie: mieszkańcy sami mają się masować od środka, poprzez śmiech. Ten śmiech mają z kolei wywoływać komunikaty Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

„Nic nie może przecież wiecznie trwać” – mają oznajmiać stojącym w korku tablice informacyjne ustawione przy remontach dróg. „Nie płacz, kiedy odjadę” – mają oznajmiać autobusy, które odjechały pasażerowi.

– Pomysł sprowadza się do tego, żebyśmy się częściej uśmiechali. Chcemy to osiągnąć, zmieniając sposób, w jaki miasto komunikuje się z mieszkańcami, żeby w mieście było mniej frustracji, a miasto było bardziej nasze – mówi Mateusz Mucha współautor projektu, LikeOn.

Czytaj także: Walka do upadłego... o robota kuchennego [WIDEO]

Inicjatywa zdobyła rozgłos w internecie, podchwycił ją Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. To na razie luźne pomysły, lecz podobają się – żeby można było przybić piątkę z urządzeniem, żeby zamiast ludzika mieć gdzieniegdzie w Krakowie lajkonika, wiele jest koncepcji, cel jeden – rozbawiać masowo i do rozpuku.

(„24 godziny”)


 


 

transport

adam feder

komunikacja miejska

kraków

śmiech

Redakcja 24 godziny
date_range 4 kwietnia 2017 schedule 21:18