24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Komisarz z KNF wkroczył do SKOK-u Piast

Klienci kas zaniepokojeni

Majątek wart ponad 300 milionów złotych i 64 oddziały. Od środy SKOK-iem Piast rządzi zarządca komisaryczny ustanowiony przez KNF. Tymczasem na klientów kasy padł blady strach.

SKOK Piast może działać jak do tej pory, ale wkroczenie komisarza oznacza, że jego sytuacja jest co najmniej niepewna, co w specjalnym oświadczeniu przyznaje Komisja Nadzoru Finansowego. „Komisarz ma [...] uzgodnić z KNF program postępowania naprawczego, którego realizacja służyć będzie możliwie najbardziej efektywnemu zabezpieczeniu interesów członków spółdzielczej kasy” – napisano.

Do końca ubiegłego roku w Polsce działało 40 spółdzielczych kas. Piast jest trzecią, w której rządzi komisarz, lada chwila może tak być w kolejnych dziewięciu, o co wnioskuje KNF. Od stycznia jedna zawiesiła swoją działalność, a dwie ogłosiły upadłość.

Czytaj także: Marcin P. przemaglowany przez komisję śledczą ds. Amber Gold

Nie wszystkie kasy są jednak w złej sytuacji. Zapewniali o tym ich przedstawiciele i KNF na środowym posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów, które w pewnym momencie zostało utajnione.

O wnioskach jednak jest cicho, dlatego Nowoczesna domaga się na ten temat informacji od Prokuratora Generalnego.

Kiedy KNF wprowadza komisarza do danej kasy, a potem ogłasza ona upadłość, to tym, którzy stracili pieniądze, może je zwrócić Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Na środki tej instytucji zrzucają się wszystkie banki. Dotąd upadłości SKOK-ów kosztowały ponad 4 miliardy złotych, ale już wiadomo, że ta kwota wzrośnie.

(„24 godziny”)

pieniądze

KNF

Komisja Nadzoru Finansowego

Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Piast

skok

oszczędności

Redakcja 24 godziny
date_range 29 czerwca 2017 schedule 21:22