24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Kierowcy szykujcie portfele, benzyna będzie droższa

PiS wykorzystał wizytę Trumpa?

To wyraz bezradności i brak dobrej woli – tak premier Beata Szydło mówiła, gdy ceny paliw zamierzał podwyższyć jej poprzednik. Teraz szefowa rządu już tak ostro nie krytykuje, być może dlatego, że projekt który może sprawić, że za litr benzyny zapłacimy 25 groszy więcej złożyli posłowie jej partii. Zrobili to chyba w nieprzypadkowym czasie – gdy oczy Polski i świata zwrócone były na coś zupełnie innego.

Okazuje się, że w ubiegły czwartek nie wszyscy członkowie PiS żyli wizytą amerykańskiego prezydenta.

Gdy Donald Trump odbywał kolejne (nazywane przez rząd „historycznymi”) spotkania, cześć posłów tej partii składała właśnie w Sejmie projekt ustawy, który nałoży na producentów paliw nowy podatek. Jeśli wejdzie w życie, benzyna podrożeje nawet o 25 groszy na każdym litrze.

Czytaj także: Ministrowie jeżdżą limuzynami i biorą za paliwo do prywatnych aut

Warto wspomnieć, że pięć lat temu za zapowiedź podwyżki cen benzyny, Beata Szydło nie zostawiała na byłym premierze suchej nitki. Beata Szydło miała dobre rady – mówiła, że w przyszłości jej rząd będzie chciał wprowadzić paliwową ulgę, że można przecież... obniżyć marże producentów. Premier Szydło krytykowała premiera Donalda Tuska za pomysł zasypywania dziury budżetowej przez sięganie do kieszeni rodaków.

Od tamtych wypowiedzi wiele się zmieniło. Opozycja rządzi, byli rządzący są w opozycji. I tylko kierowcy i wtedy, i dziś wyjścia rzeczywiście nie mają.

(„24 godziny”)

paliwo

donald trump

Donald Tusk

kierowcy

beata szydło

Redakcja 24 godziny
date_range 10 lipca 2017 schedule 19:58