24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Kaczyński naczelnikiem? „To nie był żart”

Ludwik Wasiak w „Teraz ja”

– Absolutnie nie miałem takiego zamiaru, i w życiu bym się na coś takiego nie odważył, żeby zakpić z Naczelnika Państwa Polskiego – mówił w programie „Teraz ja!” Ludwik Wasiak. Prezes Stronnictwa Narodowego im. Dmowskiego Romana nazwał „naczelnikiem” Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów Święta Niepodległości.

11 listopada, podczas składania kwiatów pod pomnikiem Romana Dmowskiego w Warszawie, Ludwik Wasiak tytułował prezesa PiS słowami „Naczelnik Państwa Polskiego”.

– To znaczy oficjalnie nie ma takiego stanowiska w Polsce, ale to było nasze narodowe święto, 98. rocznica powstania Polski, więc ustaliliśmy z kolegami, że dobrze by było w jakiś sposób przywitać tę osobę, która jednak gra pierwsze skrzypce w polskiej polityce, w naszej Rzeczypospolitej – mówił Ludwik Wasiak.

„To nie był żart”

Jak przyznał rozmówca Tomasza Sekielskiego, Jarosław Kaczyński uśmiechnął się do osób, które przyszły z nim złożyć kwiaty. – Normalnego dnia, to bym się chyba na to może jednak nie odważył, ale 11 listopada, no święto – wiadomo. W czasie jakichś świąt czy uroczystości, urodzin, możemy sobie pozwolić na jakieś większe gesty – tłumaczył. – To nie był absolutnie żaden żart – dodał gość programu „Teraz ja!”.

To był sygnał do wszystkich narodowców, patriotów, żeby się skupili wokół PiS-u, wokół prezesa Jarosława Kaczyńskiego – ocenił prezes Wasiak.

– Jeśli chodzi o politykę wewnętrzną Polski, o uczynienie z Polski silnego państwa, to w tej chwili tą osobą, która może zarządzać, która może to zrobić, jest Jarosław Kaczyński – podsumował gość telewizji Nowa TV.

(„Teraz ja!”)

 

 

 

 

pis

jarosław kaczyński

teraz ja!

naczelnik

11 listopada

polityka

Redakcja 24 godziny
date_range 21 listopada 2016 schedule 08:03

W czwartek odbyły się największe w tym tygodniu protesty, które zebrały tysiące ludzi. Szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział w ich kontekście: „atmosfera piknikowa, spacerowicze i turyści”. Protestowano przed Sejmem, Sądem Najwyższym i Pałacem Prezydenckim – mimo, że adresata apelu „3 razy weto” nie było przy Krakowskim Przedmieściu. Andrzej Duda wypoczywa obecnie na Helu. Demonstracje odbyły się nie tylko w stolicy – tysiące ludzi wyszło na ulice wielu polskich miast.

Redakcja 24 godziny
date_range 21 lipca 2017 schedule 15:57