24h online
Hymn i wyrywanie mikrofonu. Komisja odrzuciła poprawki opozycji źródło: PIOTR GRZYBOWSKI/SE/EAST NEWS

Hymn i wyrywanie mikrofonu. Komisja odrzuciła poprawki opozycji

Przebieg posiedzenia był dramatyczny

Wyjątkowo burzliwy przebieg miało środowe posiedzenie sejmowej Komisji Sprawiedliwości. Wszystkie poprawki do projektu ustawy o Sądzie Najwyższym zgłoszone przez opozycję zostały zaopiniowane negatywnie, przeciwnie do poprawek PiS. Pod koniec posiedzenia przewodniczącemu komisji wyrwano mikrofon.

Obrady komisji zakończyły się po północy w nocy ze środy na czwartek. Gremium miało do zaopiniowania ponad 1000 poprawek zgłoszonych w II czytaniu. Najwięcej z nich złożyła Nowoczesna; blisko – 300 PO i kilkanaście autorstwa PiS.

Krótko przed północą w jednym głosowaniu przeszły wszystkie poprawki partii rządzącej. „To skandal niezgodny z Regulaminem Sejmu” – oceniła opozycja.

Czytaj także: Kaczyńskiemu puściły nerwy. Stek obelg z sejmowej mównicy

Chwilę później w kilku blokach głosowano nad poprawkami kolejnych klubów: PO, Nowoczesnej, PSL i Kukiz'15. Opozycja, która protestowała przeciw głosowaniom blokowym, próbowała blokować obrady. Głosowanie przyjęto okrzykami: „Nie ma zgody na takie metody”.

Niektórzy posłowie opozycji podeszli do stołu prezydialnego przy, którym zasiadał przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz. Doszło do szarpaniny z mikrofonami Piotrowicza: jeden zabrał Ryszard Petru z Nowoczesnej, drugi przytrzymywał Marek Suski. Odśpiewano hymn państwowy.

Czytaj także: W Sejmie projekt zmian w SN. Prezydent Duda: nie podpiszę ustawy

Opozycja blokowe głosowanie poprawek uznała za niezgodne z Regulaminem Sejmu. Barbara Dolniak (N) mówiła, że można głosować łącznie tylko takie poprawki, których przyjęcie lub odrzucenie rozstrzyga o innych poprawkach. Borys Budka (PO) przypominał, że nie można łącznie głosować poprawek, które dotyczą także wyboru członków KRS. Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) oceniła, że projekt jest niekonstytucyjny, a tryb jego procedowania budzi ogromne wątpliwości.

Wcześniej komisja odrzuciła wnioski PO, PSL i Nowoczesnej o odrzucenie projektu ustawy o SN w całości. Przepadły również wnioski o przerwę w procedowaniu. Robert Kropiwnicki (PO) zaproponował odroczenie obrad do 10 września, tak by Biuro Analiz Sejmowych mogło rozpatrzeć sprawę. Krytykowano także decyzję o ograniczeniu czasu wystąpień do jednej minuty.

Czytaj także: Dyskusja na temat ustawy o Sądzie Najwyższym. PiS: to nie wysłuchanie

Głos zabrał również przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski. Zwrócił się do komisji z apelem, by posłowie „nie rozpatrywali tego projektu w pośpiechu”.

Tymczasem przed Sejmem na noc pozostało kilkadziesiąt osób, które przyszły wyrazić sprzeciw przeciw zmianom w ustawie o SN. Część posłów opozycji po zakończonym posiedzeniu poszła do wiecujących.

(pap.pl)

sejm

protesty

łańcuch świateł

SN

ustawa o SN

obrady

komisja sprawiedliwości

opozycja

rząd

komisja sejmowa

Redakcja 24 godziny
date_range 20 lipca 2017 schedule 09:26