24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

„Filet z łososia wykazywał zapach kałowy i gnilny”

Wstrząsająca kontrola w Gdańsku

Ryby to zdrowie? Po kontroli w Gdańsku można mieć wątpliwości. „Filet z łososia wykazywał cechy zepsucia w postaci mazistej tekstury mięsa, śluzowatej powierzchni, barwa żółto-brązowa, zapach kałowy i gnilny” – to tylko wycinek długiej listy zarzutów, które po badaniu 12 placówek sformułowała Inspekcja Handlowa w Gdańsku.

Nieprawidłowości ujawniono w 10 z 12 skontrolowanych placówek. Sprawdzanie jakości odbyło się w trzech hurtowniach, czterech sklepach sieci handlowych i pięciu małych sklepach prywatnych.

Jedna z zakwestionowanych rzeczy były terminy przydatności do spożycia. A tu był duży rozstrzał: terminy przekroczone był od 12 do 341 dni.

Wśród zastrzeżeń Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Gdańsku pojawiły się również zarzuty co do jakości produktów. „Filet z łososia wykazywał cechy zepsucia w postaci mazistej tekstury mięsa, śluzowatej powierzchni, barwa żółto-brązowa, zapach kałowy i gnilny” – napisano o jednej z najczęstszych przewin. Zauważono także „podmianę asortymentową soli na limandę żółtopłetwą”.

Czytaj także: Rynek suplementów poza kontrolą

Ogółem skontrolowano 66 partii w opakowaniach i oferowanych luzem ryb, z czego zakwestionowano 29 partii, czyli prawie połowę.

Błędy pojawiły się także w oznakowaniu. I tak w koreczkach śledziowych, w których miały być zastosowane „Domowe Receptury”wykryto np. kwasy – octowy E954 i E955, substancje konserwujące i aromat papryki, czyli substancje niestosowane w produkcji domowej, a charakterystyczne dla produkcji przemysłowej.

(ihgd.home.pl)

zapach kałowy i gnilny

łosoś

kontrola

ryby

gdańsk

Redakcja 24 godziny
date_range 14 kwietnia 2017 schedule 21:47