24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Dyrektorów instytutów wybierze minister. „Teraz może przyjść każdy Misiewicz”

Co dalej z ośrodkami badawczymi?

Zmiany w obsadzaniu dyrektorów instytutów badawczych. Kryteria wyboru zostały znacznie obniżone, na przykład nie trzeba znać języków obcych i nie są premiowane… dokonania naukowe. Ponadto nowego zarządcę wybierze minister, a nie jak dotychczas rada naukowa.

W Polsce istnieje 115 instytutów badawczych zatrudniających 42 tysiące osób. Na przykład sprawdzają czy wprowadzane na rynek towary są bezpieczne dla zdrowia, ale przede wszystkim opracowują nowe technologie, które mogą znaleźć zastosowanie w biznesie. W każdym z nich najważniejsi są eksperci. - W sprawach związanych z wdrożeniem wyników naukowych do praktyki, niezwykle ważne są kompetencje osób. To jest klucz do sukcesu – mówi profesor Michał Kleiber, były prezes Polskiej akademii Nauk.

Dlatego na czele instytutów stoją najlepsi polscy naukowcy z osiągnięciami naukowymi i profesorskimi tytułami. Na stanowiska powołuje ich rada naukowa. Teraz ma się to zmienić.

CZYTAJ TAKŻE: Naukowcy: apokalipsa zbliża się nieubłaganie.

„Przyjdzie każdy Misiewicz”

W myśl uchwalonych przez Sejm przepisów, nowi dyrektorzy nie będą powoływani na drodze konkursu, tylko na mocy decyzji ministra. Według opozycji, ta ustawa daje możliwość wymiany kadry naukowej i obsadzenie instytutów swoimi ludźmi. Wymogi jakie stawia się przed nowymi dyrektorami zostały znacznie obniżone, na przykład nowi dyrektorzy nie będą musieli wykazać się znajomością języków obcych.

- Teraz może przyjść każdy Misiewicz. Mnóstwo jest tu fatalnych rozwiązań, które są dopasowane do poziomu intelektualnego naukowców wspierających PIS. Są niewykształceni, nie znają języków, ale kariery chcą robić – przekonuje Rafał Grupiński, poseł PO.

Z kolei były prezes Polskiej Akademii Nauk dodaje: - W dzisiejszym świecie trudno sobie wyobrazić jakąkolwiek pracę związana z innowacyjnością bez kontaktów ze światem. Dyrektor, który nie zna języków przekreśla jakąkolwiek szanse na współprace ze światem – ocenia profesor Michał Kleiber.

Oficjalnym powodem reformy instytutów jest brak innowacyjności. Wicepremier Mateusz Morawiecki, w swojej „Strategii odpowiedzialnego rozwoju polityki gospodarczej rządu PiS” pisał, że instytuty badawcze w niewielkim stopniu realizują swoją misję przybliżania nauki do biznesu.

(„24 godziny”)

naukowcy

instytuty badawcze

nauka

gospodarka

innowacje

Redakcja 24 godziny
date_range 2 lutego 2017 schedule 20:38
Naukowcy z AGH wyłudzili w grantach ponad 2 mln zł
Zaangażowali w to rodziny

Naukowe granty przekształcili w stałe pensje – pracownicy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie przez 14 lat udawali, że prowadzą projekty badawcze. W rzeczywistości zajmowali się opracowywaniem istniejących już prac naukowych, do czego zatrudniali zaufane osoby i członków rodziny. Udało im się wyłudzić około 2,2 mln zł.

Redakcja 24 godziny
date_range 9 marca 2017 schedule 11:39