24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Czarne skrzynki z limuzyny Szydło nie przyniosły odpowiedzi

Najważniejsze dane nie zostały ustalone

Odczytano zapisy rejestratorów z limuzyny , którą podróżowała premier Szydło 10 lutego w Oświęcimiu. Śledczy oczekiwali, że uda się w nich znaleźć odpowiedź na pytanie czy samochody rządowej kolumny jechały z włączonymi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi – co jest kluczowym dla ustalenia odpowiedzialności za wypadek. Jak się okazało, rejestratory nie zanotowały tych parametrów.

Czarne skrzynki nie przechowują takich danych, ponieważ uruchamiają się dopiero w momencie uderzenia – tłumacza prokuratorzy.

W tym przypadku rejestrator włączył się, kiedy limuzyna przewożąca premier Szydło zderzyła się z drzewem.

Czytaj także: Kolejne nieprawidłowości po wypadku premier Szydło

Ustalenie czy sygnały były włączone jest ważne, bo podejrzany o spowodowanie wypadku – młody kierowca seicento – twierdzi, że ich nie słyszał.

21-letni Sebastian K., usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku. Nie przyznał się do winy.

Do wypadku premier Szydło doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Rządowa kolumna trzech aut wyprzedzała seicento prowadzone przez 21-letniego kierowcę. Sebastian K. przepuścił pierwsze z aut, następnie zaczął skręcać w lewo. Limuzyna premier Szydło uderzyła w seicento, a następnie w drzewo. Poważne obrażenia odniosła szefowa rządu oraz jeden z funkcjonariuszy BOR.

(„24 godziny”, tvn24.pl)

czarna skrzynka

wypadek beaty szydło

limuzyny

premier

beata szydło

oświęcim

Redakcja 24 godziny
date_range 18 maja 2017 schedule 20:50
Nagrody dla polityków. Premier ma gest
Chodzi o kwoty kilkunastu tysięcy złotych

W świecie wielkiej polityki świetnie zarabia się nie tylko na świeczniku, również w cieniu pensje i nagrody bywają sowite. Elżbieta Witek jako szefowa gabinetu premier Szydło w mediach pojawia się rzadziej niż kiedy była rzecznikiem rządu, ale ma rangę ministerialną i takie też wynagrodzenie. Miesięcznie wychodzi ok. 17 tysięcy złotych. „Super Express” dotarł do oświadczenia majątkowego minister. Średnią nabiły szczodre premie od premier – w sumie ponad 30 tysięcy złotych. Podobnej wysokości premie i nagrody zainkasowała zresztą też szefowa rządu.

Redakcja 24 godziny
date_range 21 czerwca 2017 schedule 17:07