24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Broniła ścinanych drzew, doszło do szarpaniny

Konieczny był przyjazd policji

W Krakowie podczas wycinki drzew w ruch poszły nie tylko piły mechaniczne, ale także pięści. Dwóch drwali zaatakowało kobietę, która chciała dowiedzieć się czy mężczyźni posiadają pozwolenie na wykonywanie swojej pracy.

Podejrzenia pani Katarzyny wzbudził okres lęgowy ptaków, w czasie którego karczowanie drzew jest zabronione.

Kobieta, jako członkini spółdzielni mieszkaniowej, sfotografowała drwali podczas wykonywanej we wtorek pracy. To spotkało się z gwałtowną reakcją, która zakończyła się niebezpieczną szarpaniną.

Czytaj także: Wycięto stare dęby z chronionego obszaru

Niezbędny okazał się przyjazd policji, która została wezwana przez sąsiadkę z bloku obok. Funkcjonariusze poinformowali mężczyzn i kobietę o przysługujących im możliwościach prawnych, wszyscy zostali też wylegitymowani. Pani Katarzyna zapowiedziała, że zgłosi sprawę do prokuratury.

(„24 godziny”, krakow.wyborcza.pl)

jan szyszko

drwale

szarpanina

wycinka

drzewa

bójka

kraków

Redakcja 24 godziny
date_range 9 marca 2017 schedule 20:38