24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Beczki z chemicznymi odpadami w Gorlicach. Mieszkańcy przerażeni

Kto urządził nielegalny skład?

To może być prawdziwa, tykająca bomba ekologiczna, podłożona ledwie 3 kilometry od centrum blisko 30-tysięcznego miasta. Na terenie byłej Rafinerii Nafty Glimar ktoś złożył kilkaset ton odpadów chemicznych. Sprawę badają: policja i prokuratura oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Pierwsze obawy pojawiły się, gdy na tereny nieczynnej rafinerii zaczęły wjeżdżać podejrzane cysterny. Później mieszkańcy coraz częściej czuli dziwny zapach.

Władze miasta w końcu wysłały na miejsce swoich ludzi, którzy dokonali przerażającego odkrycia – kilkaset ton porzuconych chemikaliów niewiadomego pochodzenia. Wątpliwości budzi także sposób ich przechowywania.

Czytaj także: Mięso ptaków padłych przez ptasią grypę na prywatnej działce

Na miejsce natychmiast ściągnięto policję, straż pożarną i inspektora ochrony środowiska. Strażacy szybko ocenili, że to głównie odpady przemysłowe, takie jak zużyte oleje, ale też odpady medyczne. I choć teraz bezpośredniego zagrożenia nie ma, to z czasem składowisko może być śmiertelnie niebezpieczne. Substancje mogą się wydostać na zewnątrz, do cieków wodnych znajdujących się właśnie w pobliżu rafinerii.

Teren rafinerii dzierżawi mała, tajemnicza firma z Gliwic. Podczas kontroli wyszło na jaw, że nie tylko nigdy nie miała pozwolenia na składowanie tu odpadów, ale też nigdy wcześniej się tym nie zajmowała. Teraz sprawa zajmie się prokuratura.

(„24 godziny”)

odpady

prokuratura

policja

chemikalia

gorlice

skład

cysterna

Redakcja 24 godziny
date_range 30 czerwca 2017 schedule 20:54