24h online

Cześć,

Jesteś poza Polską?

Przykro nam, ale ze względów prawnych ten materiał jest dostępny tylko na terenie Polski.

Andrus: odnoszę wrażenie, że ludzie mają za dużo polityki dookoła

Radiowiec gościem „Tu i teraz”

– Lepiej, że jest tak, że się mogą dokonywać różne zmiany, niż jakby było tak, że ja będę wiedział, że przez wiele lat będą mogli starować do Sejmu tylko kandydaci jednej partii – mówił w programie „Tu i teraz” Artur Andrus. Radiowiec i satyryk wspominał także Zbigniewa Wodeckiego. – To jest duża lekcja po pierwsze profesjonalizmu, po drugie dystansu do siebie, a po trzecie ogromnej sympatii do ludzi – mówił o życiu zmarłego niedawno muzyka.

W programie „Tu i teraz” przypomniana została 28. rocznica częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca 1989 roku. Na pytanie, czy to istotna data w życiu Artura Andrusa, gość Nowa TV odpowiedział: – Ważna data, bardzo ważna, bo była taka świadomość, że coś dużego się wydarzyło i mój kraj się zmienił. – Ja nie miałem świadomości, że to będą takie zawijasy (…), ale to jest zupełnie inny kraj – dodał satyryk.

Czytaj także: 28 lat temu zwyciężyła „Solidarność”

Pytany o to, czy podoba mu się obecna sytuacja polityczna w kraju, radiowiec – jak sam o sobie mówi – przyznał, że ma wobec wyborów Polaków pokorę. – Nie każde wybory zachwycają mnie, jak potem widzę wyniki tych wyborów, ale uznaję, że każdy ma prawo głosować jak chce i wybierać po swojemu i jest tak, jak życzy sobie większość społeczeństwa – stwierdził.

– Lepiej, że jest tak, że się mogą dokonywać różne zmiany, niż jakby było tak, że ja będę wiedział, że przez wiele lat będą mogli starować do Sejmu tylko kandydaci jednej partii – podkreślił.

Przy okazji przyznał, że w swoich wystąpieniach stara się unikać polityki, bo ludzie mają jej przesyt. – Co włączą telewizor, to tam polityka, idą do urzędu – polityka, w szkole – polityka – wymieniał.

„Zbyszek miał w sobie coś niezwykłego”

Artur Andrus skomentował także niedawną nagłą śmierć Zbigniewa Wodeckiego. – Zbigniew Wodecki to jest z kolei duża lekcja po pierwsze profesjonalizmu, po drugie dystansu do siebie, a po trzecie ogromnej sympatii do ludzi, bo Zbyszek miał w sobie coś niezwykłego – wspominał. – Dlatego nie dziwiłem się, że po jego tak nagłym i zaskakującym odejściu, tak wiele osób chce o nim mówić – zaznaczył.

(„Tu i teraz”)

beata tadla

zbigniew wodecki

Tu i teraz

4 czerwca

Artur Andrus

polityka

satyra

Redakcja 24 godziny
date_range 6 czerwca 2017 schedule 09:42